Czy złoto ma jeszcze potencjał wzrostowy po zwrocie Trumpa w Davos?

Tak, złoto wciąż może mieć potencjał wzrostowy, nawet po tym, jak prezydent Donald Trump złagodził swoją retorykę na temat Grenlandii podczas forum w Davos, twierdzą analitycy. Chociaż ceny spadły z rekordowych poziomów blisko 4 900 USD za uncję, ta korekta odzwierciedla raczej zmniejszenie ryzyka nagłówków niż załamanie popytu. Cena spot złota osiągnęła szczyt na poziomie 4 887,82 USD, zanim się cofnęła, jednak metal pozostaje ponad 11% na plusie w 2026 roku, po 64% wzroście w roku ubiegłym.
Zwrot Trumpa ograniczył natychmiastowe przepływy do bezpiecznych przystani, ale niewiele zmienił w głębszych siłach napędzających wzrost cen złota. Zakupy banków centralnych, dywersyfikacja sektora prywatnego oraz utrzymująca się niepewność makroekonomiczna pozostają na wysokim poziomie. W miarę jak rynki wychodzą poza nagłówki z Davos, uwaga skupia się na tym, czy te strukturalne czynniki wsparcia będą w stanie nadal podnosić ceny złota mimo spokojniejszej sytuacji geopolitycznej.
Co napędza złoto?
Ostatnia korekta złota nastąpiła po krótkotrwałym wzroście wywołanym eskalacją geopolityczną. Wcześniejsze groźby taryf związane z napięciami między USA a Europą wokół Grenlandii skłoniły inwestorów do szukania schronienia w kruszcu. Spór miał znaczenie strategiczne, biorąc pod uwagę rolę Grenlandii dla bezpieczeństwa i dostępu do kluczowych surowców, co potęgowało obawy o szersze skutki handlowe i dyplomatyczne.
Ta premia za ryzyko zmalała po tym, jak Trump przyjął bardziej pojednawczy ton w Davos. Wykluczył użycie siły, wycofał się z groźby taryf i zasygnalizował postęp w kierunku długoterminowego porozumienia ramowego z sojusznikami z NATO. Wraz z ustąpieniem niepokoju geopolitycznego ceny złota złagodniały, a ruch ten został wzmocniony przez umiarkowane odbicie dolara amerykańskiego – Dollar Index wzrósł po wcześniejszym wzroście o 0,1%.

Dlaczego to ma znaczenie
Zachowanie złota podkreśla, jak rynki coraz częściej reagują na sygnały polityczne, a nie na faktyczne decyzje. Sama groźba taryf wystarczyła, by ceny zbliżyły się do 5 000 USD, podczas gdy uspokojenie wywołało krótkoterminową realizację zysków. Ta wrażliwość odzwierciedla rolę złota jako zabezpieczenia przed niepewnością polityczną, a nie tylko prostą ochronę przed inflacją.
Co istotne, analitycy nie widzą oznak, by kupujący, którzy napędzali wzrost cen złota, wycofywali się z rynku. Goldman Sachs podniósł swoją prognozę dla złota, obecnie oczekując, że ceny osiągną 5 400 USD za uncję do końca roku, w porównaniu z wcześniejszą prognozą 4 900 USD. Bank argumentuje, że dywersyfikacja sektora prywatnego w kierunku złota obecnie znacząco wzmacnia popyt ze strony banków centralnych.
Wpływ na rynki i inwestorów
Dla inwestorów obecna korekta wygląda bardziej na konsolidację niż odwrócenie trendu. Złoto było notowane w okolicach 4 800 USD za uncję po spadku z rekordowego poziomu, a ceny wzrosły ponad dwukrotnie od początku 2023 roku, kiedy złoto kosztowało około 1 865 USD.

Ten wzrost był początkowo napędzany przez zakupy sektora oficjalnego w latach 2023 i 2024, a ostatnio przez gwałtowny wzrost popytu prywatnego.
Efekty są widoczne w całym segmencie metali szlachetnych. Srebro cofnęło się z dziennego maksimum 95,56 USD po komentarzach Trumpa w Davos, podążając za złotem w dół wraz z poprawą nastrojów rynkowych. Ruch ten sugeruje, że obecnie to zmiany w premiach za ryzyko geopolityczne, a nie zmiany w fizycznej podaży czy popycie przemysłowym, decydują o kierunku cen.
Odporność złota przekłada się także na szersze zainteresowanie aktywami materialnymi. Platyna, często pomijana podczas rajdów prowadzonych przez złoto, przyciąga uwagę inwestorów szukających dywersyfikacji w segmencie metali szlachetnych. Choć platyna pozostaje bardziej wrażliwa na cykle popytu przemysłowego, jej ograniczona podaż oraz strategiczna rola w autokatalizatorach i rozwijających się technologiach czystej energii wzmacniają jej atrakcyjność jako dodatkowego zabezpieczenia przed niepewnością makroekonomiczną i polityczną. Ta zmiana sugeruje, że inwestorzy nie podążają wyłącznie za impetem złota, ale szerzej pozycjonują się pod odnowione zainteresowanie aktywami materialnymi.
Perspektywy ekspertów
Goldman Sachs twierdzi, że rajd złota przyspieszył od 2025 roku, ponieważ banki centralne nie są już jedynymi głównymi nabywcami. Analitycy Daan Struyven i Lina Thomas zauważyli, że instytucje oficjalne obecnie konkurują z inwestorami prywatnymi o ograniczoną ilość kruszcu, co zwiększa presję na wzrost cen. To efekt lat silnej akumulacji przez banki centralne, które stworzyły podwaliny pod obecny rajd.
Popyt sektora prywatnego znacznie wykracza poza tradycyjne napływy do ETF-ów. Goldman wskazuje na rosnące zakupy fizycznego złota przez zamożne rodziny, coraz większe wykorzystanie opcji call oraz rozwój produktów inwestycyjnych mających na celu zabezpieczenie przed globalnym ryzykiem makroekonomicznym i politycznym.
Bank spodziewa się także wsparcia ze strony potencjalnych obniżek stóp procentowych przez Federal Reserve, a także średnich zakupów banków centralnych na poziomie 60 ton miesięcznie w 2026 roku, gdy rynki wschodzące nadal dywersyfikują swoje rezerwy.
U podstaw tej prognozy leży strukturalne ograniczenie charakterystyczne dla złota. W przeciwieństwie do innych surowców, wyższe ceny nie powodują szybkiego wzrostu podaży na rynku.
Większość złota już istnieje i po prostu zmienia właściciela, podczas gdy nowe wydobycie zwiększa globalną podaż o około 1% rocznie. Jak zauważa Goldman, ceny złota zwykle osiągają szczyt dopiero wtedy, gdy popyt wyraźnie słabnie – w wyniku trwałego spokoju geopolitycznego, ograniczenia dywersyfikacji rezerw lub powrotu Federal Reserve do podwyżek stóp procentowych.
Najważniejsze wnioski
Korekta złota po zwrocie Trumpa w Davos odzwierciedla zmniejszenie ryzyka nagłówków, a nie załamanie strukturalnego rynku byka. Zakupy banków centralnych, rosnący popyt sektora prywatnego oraz ograniczona podaż nadal wspierają wysokie ceny. Choć w krótkim terminie zmienność jest prawdopodobna wraz ze zmianą narracji geopolitycznych, analitycy nie widzą dowodów na to, by siły napędzające wzrost cen złota słabły. Inwestorzy powinni obserwować sygnały polityczne, siłę dolara oraz działania banków centralnych w poszukiwaniu kolejnego decydującego ruchu.
Perspektywa techniczna
Złoto osiągnęło nowe historyczne maksima powyżej 4 800 USD, handlując powyżej górnej wstęgi Bollingera i sygnalizując fazę skrajnego impetu. Zmienność pozostaje podwyższona, a wstęgi są szeroko rozciągnięte, co odzwierciedla utrzymującą się presję kierunkową, a nie konsolidację.
Wskaźniki impetu są mocno rozciągnięte – RSI jest wykupiony na wielu interwałach czasowych, a miesięczny odczyt zbliża się do ekstremalnych poziomów, podczas gdy ADX powyżej 30 potwierdza silny, dojrzały trend. Ogólnie rzecz biorąc, zachowanie cen odzwierciedla aktywne poszukiwanie wartości, gdzie siła trendu i ryzyko wyczerpania są współistniejącymi cechami obecnej struktury rynku.

Informacje zawarte na blogu Deriv mają charakter wyłącznie edukacyjny i nie stanowią porady finansowej ani inwestycyjnej. Informacje mogą się zdezaktualizować, a niektóre wymienione produkty lub platformy mogą nie być już oferowane. Zalecamy samodzielne przeprowadzenie analizy przed podjęciem decyzji inwestycyjnych. Przedstawione wyniki nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów.